Monika Mrówka
Śpiewa ze słuchu, nie zna się na nutach, wychowana na muzyce lat 90-tych, ale w Jej repertuarze znajdziecie również perełki z okresu PRL-u. Jest dzieckiem morza, choć nie umie pływać, uwielbia koty, przede wszystkim dachowce. Na co dzień pracuje z paragrafami, po pracy czyta biografie. Jest fanką kuchni serwowanej przez Jej Męża – nikt lepiej nie gotuje. Nigdy się nie poddaje – niespełna rok temu udowodniła lekarzom, że znowu będzie śpiewać, pomimo że nie dawali Jej na to zbyt dużych szans.
